Translate

piątek, 13 lipca 2012

Rozdział 43

Starannie rozerwałam szary papier , a następnie otworzyłam białe pudełko a w nim ...żółty indeks na studia . Ucieszyłam się bo nie musiałam odbierać go i na dodatek książeczka była w moim ulubionym kolorze . Za miesiąc zaczynam moją edukację , więc tyle zostało mi odpoczynku . Czuje że będzie bardzo nudno ... Zayn pojechał , zostały mi dziewczyny ; Ari i Alexis . Wzięłam pierwszą część Zmierzchu i poszłam do ogrodu na huśtawkę czytać . To jedna z moich ulubionych książek , jest bardzo wciągająca i ciekawa . Nie wiem kiedy to się stało ale odpłynęłam w krainę snów i obudziły mnie szturchania Alexis .
- O hej ! - powiedziałam ziewając
- Cześć , zobaczyłam twoją mamę i powiedziała mi że jesteś w ogrodzie więc przyszłam do ciebie . Nie masz nic przeciwko ? Może ci przeszkadzam ?
- No coś ty ! Nie przeszkadzasz mi ... i tak nie mam nic do roboty . Co u ciebie ?
- Właśnie dzisiaj nagrałam ostatnia piosenkę do albumu więc mam wakacje !! Maż jakieś plany ? Został ci miesiąc
- Właściwie to nie mam żadnych planów ... Woww.. nagrałaś już ostatnią piosenkę ?! - mówiłam z niedowierzaniem - kiedy wydasz album ?
- Za kilka tygodni
- To gratuluję - i uściskałam ją przyjaźnie
- Wiesz bo nie chce się nudzić i ...- mówiła a ja byłam ciekawa co powie - tato wysłał trzy bilety dla mnie i dla koleżanek do Lloret de mar do Hiszpani . Pomyślałam o tobie i o Ari ... Co ty na to ?
- Jeszcze mnie pytasz !! Jasne że tak ! Jeju... Alexis jesteś wielka . Dziękuję , dziękuję i jeszcze raz dziękuję . Jesteś wspaniała - przytuliłam ją mocno - to kiedy jedziemy ?
- Za trzy dni
- To co jutro na zakupy ?
- No ba , idziemy do Ari spytać się czy jedziemy ?
- Okej - i po tym słowie poszłyśmy do Ari śpiewając " jedziemy do Hieszpani " i tańcząc . Poszłyśmy do Ariany , była w swoim miętowym pokoju przy laptopie . Okazało się że gada przez Skypa z Harrym . Przyłączyłyśmy się do rozmowy . Harrold był na laptopie , Zayn spał , Liam brał prysznic , a  Louis z Niallem rzucali się papierem toaletowym . Chwilę pogadaliśmy i Harry musiał iść do stylisty bo za dwie godziny zaczynają koncert . Spytałyśmy się Ari czy nigdzie nie wyjeżdża i okazało się że jedzie z nami do Lloret de mar . To będą najlepsze wakacje ! Obgadałyśmy wszystko co i jak i rozeszłyśmy się uradowane do domów . Wyszłam z Mikkim na krótki spacer i poszłam spać . Rano obudziłam się w naprawdę dobrym humorze . Poszłam pod prysznic i ubrałam się w to ; http://www.photoblog.pl/meininspiration/126501874/0249.html . Zeszłam na dół , zjadłam jajecznicę i wyszłam na dwór z pupilkiem . Zostało mi piętnaście minut do wyjścia . Włączyłam TV na VIVĘ i leciał jakiś program plotkarski . Rzekomy Justin Bieber wypowiadał się o One Direction . Powiedział że chciałby z nimi nagrać płytę co ja zareagowałam to śmiechem . On i 1D ? To jakieś żarty ! Przyszła już Ariana , a po niej Alexis .
- Gotowe na zakupy ? - powiedziałam
- Gotowe na wszystko ! - mówiła pewnie Ari
- Gotowe by wykupić całą galerię - powiedziała z śmiechem Alexis i wyruszyłyśmy czerwonym ferrari Ari na centrum miasta ...

3 komentarze:

Victoria pisze...

ciekawie piszesz :)

Lloret de Mar zawsze będzie mi się kojarzyć z pamiętnikami z wakacji, haha :D

Zuza pisze...

niezły styl;)

patiszon pisze...

Bardzo fajny blog, ciekawie pisany. : ) zapraszam do mnie. ;]